Zły człowiek, Adrian Bednarek

Autor: Justyna Nowicka
Data publikacji: 25 marca 2021

Zły człowiek

Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Premiera: 13 stycznia 2021
Liczba stron: 304

Słowiańska walka

W oczekiwaniu na trzecią część przygód Oskara Blajera dostaliśmy od Adriana Bednarka coś „pomiędzy”, żeby nie musieć na zbyt długo rozstawać się z jego twórczością. I choć nie przepadam za książkami mafijnymi, to ze względu na nazwisko autora wiedziałam, że sięgnę po tę powieść. Czy żałuję? Nie. Ale czy to było dobre? 

Napisałam, że nie lubię książek mafijnych. Tak mi się wydawało, zanim sięgnęłam po tę powieść. Jednak przed lekturą zamieniłam kilka słów z Adrianem Bednarkiem. Jak twierdzi, uwielbia polską mafię lat dziewięćdziesiątych i „Zły człowiek” to próba zaciekawienia czytelników tym klimatem. Inspiracją do stworzenia tej historii okazały się „stary Pruszków”, ale też książki najsłynniejszego w Polsce świadka koronnego i serial „Odwróceni”. A przecież, przy całej swojej niechęci do tej tematyki, ja również czytałam te książki i oglądałam obydwa sezony serialu. To nastroiło mnie trochę pozytywniej.

Sebastiana, pseudonim „Mutant”, głównego bohatera książki, poznajemy w dniu jego ślubu z Malwiną. Oboje są członkami zarządu Grupy Pokoju. Po wielu przygodach i rozstaniach wydaje się, że udało im się ułożyć relacje. Mają trójkę dzieci, dom, pieniądze, a przed nimi najpiękniejszy dzień w ich życiu. Niestety, plany Sebastiana ulegają gwałtownemu przetasowaniu. Ktoś postanawia zniszczyć to, co mężczyzna budował przez ostatnich kilka lat. Mutant postanawia dowiedzieć się, kto za tym stoi. Kontaktuje się z dziennikarzem, który prowadzi bloga poświęconego działalności mafii. Jest zafascynowany Grupą Pokoju i nieraz próbował przeprowadzić wywiad z kimś z zarządu. Teraz dostaje szansę: Sebastian postanawia opowiedzieć mu o początkach działalności swojej grupy. To swego rodzaju spowiedź, bez zatajania nawet najdrastyczniejszych szczegółów.

I tu właśnie moje pozytywne nastawienie do książki zaczęło się sypać. Mówiąc krótko – historia jest naciągana. O ile jestem w stanie wyobrazić sobie grupę szesnastolatków, która na ulicy napada na kogoś i go okrada, o tyle nie potrafię pojąć, jak taka sama grupa jest w stanie pozbyć się najgroźniejszych w mieście przestępców i zająć ich miejsce. Szóstka dzieci, która potrafi logistycznie ogarnąć stworzenie firmy, prowadzić ją na granicy legalności, współpracować z naprawdę groźnymi i wysoko postawionymi ludźmi – to nie brzmi zbyt wiarygodnie. Z niedowierzaniem kręciłam głową, zagłębiając się w spowiedź Mutanta. Jasne, zdaję sobie sprawę, że to fikcja – to po prostu historia, którą dostajemy od autora i albo się przy niej dobrze bawimy, albo nie. Po prostu mam obiekcje co do jej wiarygodności. 

To, co Bednarkowi udało się oddać, jeśli chodzi o wspomniany wcześniej Pruszków, to relacje łączące członków grupy. Od pewnego momentu charakteryzowały je niepewność, nieufność, wątpliwości co do tego, kto komu sprzyja, a kto komu wbija nóż w plecy. 

Jak możemy przeczytać w notce o autorze: „Uwielbia tworzyć historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery. Seryjni mordercy, gangsterzy, psychopaci (…) to jego chleb powszedni”. I z tym zgadzam się w całej rozciągłości. Z każdą kolejną książką Adriana Bednarka przekonuję się, że – jak mówił w jednym z wywiadów – fascynuje go zło, jego źródła, a także (a może przede wszystkim) ci, którzy to zło czynią. Pojawiające się opisy morderstw, pobić są szczegółowe, brutalne i odpychające. Zdecydowanie nie są to historie dla wrażliwych czytelników. 

Odpowiadając na pytanie, które postawiłam na początku, czy to dobra książka: nie do końca. Jeśli miałabym oceniać ją na poziomie fabuły, to nie żałuję lektury. Czytało się ją w porządku, historia zaciekawiała na tyle, żeby nie odkładać jej na później. Jednak mimo wszystko ten brak wiarygodności mnie uwiera. Póki co zostaję więc przy thrillerach i czekając na „Fascynację”, będę nadrabiać poprzednie książki autora, bo trochę mi ich jeszcze zostało. 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Zły człowiek" Adrian Bednarek

PRZECZYTAJ TAKŻE

RECENZJA

Obsesja, Adrian Bednarek

Bezpieczny strach – to perfekcyjne określenie dla uczuć, jakie wzbudza lektura powieści tego autora.

25 lutego 2021

NOWOŚĆ

Zły człowiek, Adrian Bednarek

To miał być najpiękniejszy dzień w jego przestępczym życiu. Gdy po ślubie całe życie Sebastiana wali się jak domek z kart, mężczyzna postanawia dowiedzieć się kto za ...

12 stycznia 2021

NOWOŚĆ

Obsesja, Adrian Bednarek

W życiu nie ma szczęśliwych zakończeń. Są tylko próby radzenia sobie z kolejnymi dramatami.

02 września 2020

RECENZJA

Inspiracja, Adrian Bednarek

Nic nie jest dane raz na zawsze, a utrata czujności może odebrać wszystko. Brzmi banalnie? Być może. Autor jednak zbudował tę historię niebanalnie.

09 lipca 2020

NOWOŚĆ

Inspiracja, Adrian Bednarek

Kiedy miłość jest inspiracją dla zbrodni... Premiera nowej powieści Adriana Bednarka już dziś!

31 maja 2020

RECENZJA

Córeczki, Adrian Bednarek

„Córeczki” to opowieść o zemście, serwowanej – wbrew znanemu powiedzeniu – na gorąco. Tak gorąco, że wręcz parzy.

28 października 2019

NOWOŚĆ

Córeczki, Adrian Bednarek

Wspólna tajemnica jednoczy bardziej niż więzy krwi. Już dziś pod naszym patronatem ukazały się „Córeczki” Adriana Bednarka.

09 października 2019

NOWOŚĆ

Skazany na zło, Adrian Bednarek

Jedno wydarzenie. Jedna decyzja. Jeden błąd. I twoje życie już nigdy nie będzie takie samo.

12 października 2018