Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Człowiek nietoperz, Jo Nesbo
Człowiek nietoperz, Jo Nesbo
czwartek, 21 czerwca 2007
ImageNie pierwszy raz detektyw wyrusza w nieznane sobie, odległe i egzotyczne kraje, by rozwiązać zagadkę kryminalną. Być może zaczęło się to jeszcze w latach 20. zeszłego wieku postacią niezapomnianego chińskiego sierżanta z Honolulu. Jo NesbØ w swojej debiutanckiej powieści próbuje kontynuować te tradycje.

ImageHarry Hole, norweski glina, woli żeby jego nazwisko wymawiać Holy – z angielska „święty”, niż Hole – z angielska „dziura”. I to wydaje się zrozumiałe. Zrozumiałe jest również, że gdy popełnia się okropną zbrodnię na norweskiej obywatelce to policja norweska wysyła swojego detektywa, aby pomógł w śledztwie. Nawet jeśli wiąże się to z wyjazdem do Sydney w Australii.

Mniej zrozumiałe jednak z punktu widzenia powieści kryminalnej, która nie ukrywa swoich tradycyjnych korzeni, jest to, co się dzieje dalej.

Partnerem Norwega zostaje Aborygen. Daje to autorowi możliwość do komentowania australijskiej rzeczywistości z punktu widzenia ludzi, do których niegdyś ta ziemia należała, a którzy powoli, ale skutecznie, zostali zepchnięci na margines społeczeństwa. Przez kogo? Przez potomków skazańców, którzy wylądowali na wyspie przed wiekami, usunięci jak wrzód ze zdrowego brytyjskiego społeczeństwa. I tu zaczyna się największy problem tej książki. Kryminał z ważnym tłem socjologicznym jest tradycją w Skandynawii (chociażby Mankell), ale siermiężna, plastikowa powieść społeczna z byle jakim wątkiem kryminalnym w tle, to już doprawdy przesada.

Dobrze chociaż, że NesbØ nieźle radzi sobie z głównym bohaterem. Harry’ego poznajemy jako pracowitego glinę bez nałogów, który wraz z rozwojem akcji zaczyna dryfować w stronę figury zgorzkniałego gliniarza nadużywającego alkoholu. Który, wdając się w romans, doprowadza do sytuacji, gdy odnalezienie mordercy okupione zostaje prywatną tragedią.

Staje się w ten sposób postacią antyczną, poddaną woli nieubłaganego losu. Nawet, jeśli nieświadomą zamierzeń przeznaczenia (a przez to niewinną), to katalizującą przerażające wydarzenia, które za chwilę dotkną najbliższych. Jako narzędzie przeznaczenia jest tym samym metaforą kultury śródziemnomorskiej w dzikim kraju na antypodach.

Norweg przedstawicielem kultury śródziemnomorskiej? A dlaczego nie? Dlaczego Norweg nie może? W końcu w tej powieści oprócz kilku banałów na temat Australii nie poznajemy żadnej kultury bliżej. A najmniej poznajemy Australię. Jedyne co można powiedzieć o niej na pewno po lekturze, to że mieszka tam ogromna liczba Skandynawów. Głównie mordowanych przez… 


                                                                                    

Człowiek – nietoperz
Jo Nesbo

Przełożyła Iwona Zimnicka
POL-NORDICA, Otwock 2005
ISBN: 83-7264-254-0