Kryptonim POSEN, Piotr Bojarski

Autor: Marta Łysek
Data publikacji: 30 września 2011

Kryptonim POSEN

Autor: Piotr Bojarski
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 306

Kryminał z historią pod rękę

Kryptonim POSEN przeleżał sobie na naszej półce pół roku, czekając na zrecenzowanie. Całe szczęście, że nie zginął wśród mnóstwa innych książek. Bo choć to literacki debiut, a po debiutach, zwłaszcza polskich, nie należy się spodziewać wiele, tu sprawa wygląda inaczej.
 
Otóż przede wszystkim Piotr Bojarski umie pisać. Rzecz, wydawałoby się, wśród pisarzy oczywista, ale wszyscy wiemy, że można pisać – i PISAĆ.  I Bojarski  PISZE. Książka nie jest ani zbyt zwięzła, ani przegadana, dzięki czemu można zaliczyć powieść do tych, w których zauważamy stronę trzydziestą, a potem, ze zdziwieniem, ostatnią. Opowieść płynie lekko, a każde zdanie jest celowe – jak u klasyków gatunku, świadomych, że czytelnik lubi rozwiązywać zagadki i na każde słowo zwraca uwagę. W dodatku, co cenne, autor wie, kiedy skończyć, dzięki czemu mamy ochotę na więcej.

I chociaż kryminał jest tu pretekstem do opowiedzenia alternatywnej wersji historii – i to nie byle jakiej, bo sierpnia 1944 – ani kryminał, ani historia na tym mariażu nie tracą. Wręcz przeciwnie: zyskują. Czytelnika zaciekawia nie tylko zagadka kryminalna, która sprowadza się do pytania: kto zabił?, ale także zagadka historyczna: jak się skończy sojusz Rzeczpospolitej i III Rzeszy? Cieszą historyczne i obyczajowe smaczki – rzecz dzieje się w Poznaniu sprzed siedemdziesięciu lat, a bohaterowie mówią gwarą (i tu gratulacje dla tego, kto „tłumaczenie” szkiełów, plyndzy, bimb i rur umieścił w estetyczny sposób tuż obok dialogów). A Bojarski–historyk wie, o czym pisze, co samo w sobie jest bardzo przyjemne.

Warstwie kryminalnej także nie można nic zarzucić: mamy klasyczne śledztwo, prowadzone przez komisarza Kaczmarka, z nutą nostalgii w opisach procedur śledczych („[…] z głębi kamizelki wyciągnął niewielką pęsetę i delikatnie uniósł nią strzępek białej bibułki […]. Schował strzęp papierosa w filcowe etui na okulary”; przypomina się Poirot albo Maigret). Mamy dwóch nieboszczyków i tajemniczego mordercę w szarym płaszczu, z diaboliczną twarzą.  Inspirując się mistrzami, Bojarski potrafi też wpisać się w obowiązujące kryminalne trendy, igrając z konwencją, ale – szczęśliwie dla wszystkich - ta dyskretna gierka nad realizacją wymogów gatunku nie przeważa.

Stanąwszy na wysokości zadania, gdy chodzi o fabułę, narrację i historyczne tło, Bojarski nie potknął się też przy konstruowaniu postaci. Jego bohaterowie nie przypominają papierowej wycinanki ustawionej na tle zdjęć z epoki. Wszyscy żyją, czują, myślą i działają. Są prawdziwi. Do tego Bojarski – reporter z dużym stażem – nie zniża się do układania przydługich charakterystyk, pozostawiając nam przyjemność stopniowego poznawania kapitana Jana Krzepkiego, komisarza Zbigniewa Kaczmarka czy pięknej Wilhelminy Krantz.

Literacki debiut Piotra Bojarskiego - harmonijne połączenie dobrej rozrywki z nienachalną zachętą do myślenia - wzmaga czytelniczy apetyt na dobre kryminały Oby Bojarski na nim nie poprzestał.

 

 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Kryptonim POSEN" Piotr Bojarski

PRZECZYTAJ TAKŻE

RECENZJA

Pokuszenie, Piotr Bojarski

„Pokuszenie” jest kryminałem, ale slow i soft.

06 sierpnia 2018

NOWOŚĆ

Biegacz, Piotr Bojarski

Polityczne brudy i przekręty, ekologiczna afera i mroczne tajemnice z przeszłości.  „Biegacz” Piotra Bojarskiego to trzymający w napięciu kryminał, którego akcja wraz ...

10 maja 2017

NOWOŚĆ

Rache znaczy zemsta, Piotr Bojarski

"Rache znaczy zemsta" Piotra Bojarskiego to kontynuacja przygód komisarza Kaczmarka znanego z powieści "Kryptonim Posen", a przy tym kolejna wersja alternatywnej historii II ...

20 maja 2013