Strona główna
Recenzje i wywiady
Wendigo i inne upiory, Algernon Blackwood
Recenzje i wywiady
Wendigo i inne upiory, Algernon Blackwood | Wendigo i inne upiory, Algernon Blackwood |
| wtorek, 06 listopada 2007 | |
HORRORu taka rekomendacja powinna wystarczyć. Z radością sięgnąłem więc po, kompetentny i reprezentatywny, wybór opowiadań Blackwooda, wydany w zeszłym roku. Podstawą dla polskiego wydania „Wendigo i inne upiory” jest edycja Best Ghost Stories of Algernon Blackwood z roku 1973. Twórca tego zbioru Everrett F. Bleiler usprawiedliwia się we wstępie do amerykańskiego wydania, że Blackwood napisał zbyt wiele znakomitych opowiadań, by wybór mógł rzeczywiście zaspokajać oczekiwania. Z mojego punktu widzenia nie popełnił błędu i czytelnik zapozna się z rzeczywiście istotnymi dokonaniami autora „Empty House”, szczególnie że do tej pory na język polski przełożono bodaj tylko dwa opowiadania Blackwooda.Znajdziemy w tej książce zarówno „Wierzby” jeden z ponadczasowych utworów anglojęzycznej literatury grozy, jak i „Pradawną magię” opowiadanie, w którym pojawia się ulubiony bohater i – w pewnym sensie – porte parole autora, ezoteryczny detektyw John Silence. Nieprzypadkowo zwracam uwagę właśnie na te dwie historie. Obydwie bowiem eksplorują przestrzeń tajemnicy i przerażenia, będąc tekstami powstałymi z inspiracji życiem autora. Algernon Blackwood urodził się w 1869 roku w Shooter’s Hill w hrabstwie Kent w rodzinie arystokratycznej. Rodzice byli członkami skrajnego odłamu jednego z kościołów kalwińskich. Wychowanie w przekonaniu, że końcem życia człowieka i jedynym światem jaki na niego czeka (jeśli się za życia odpowiednio nie ubezpieczy) jest ogień piekielny musiało w sposób znaczący zaważyć na nieustępliwym od czasów młodości poszukiwaniu duchów i rozważaniu fenomenu postrzegania pozazmysłowego. Oprócz literatury był Blackwood bowiem niestrudzonym podróżnikiem. Miał nawet własne programy radiowe, w których zajmował się bytami na co dzień niewidzialnymi. Jak pisze Michael Aschley w biografii pisarza „Blackwood zlewał się z tłem”. Pozostało niewiele zdjęć, na których zresztą z lubością chował się za innych. O okresie nowojorskim (od 1892), kiedy bliski śmierci głodowej imał się najróżniejszych zajęć i jako bezdomny włóczył w złowrogim towarzystwie, w ogóle niewiele wiadomo. Kilkakrotnie cudem unikał śmierci. Stał się przedmiotem szyderstw nowojorskich pismaków. Opisał ten epizod swojego życia – znacznie go beletryzując – w autobiograficznej książce „Episodes before Thirty” (1923). Tajemnicą owiana jest także jego praca agenta brytyjskiego wywiadu w czasie I wojny światowej. Jednym słowem Blackwood mógłby obdarować swoim życiem wielu ludzi i jeszcze by zostało. Jednak udało mu się coś nadzwyczajnego. Otóż nie ekscytująca biografia stała się przedmiotem kultu, a literatura, którą tworzył. Ta niewiarygodnie plastyczna i mroczna proza, której obrazy zapładniały dziesiątki twórców po nim. Ta poszukująca Nieznanego i pytająca o sposób jego istnienia i recepcji. Najwyższy czas przypomnieć Blackwooda! Wendigo i inne upioryAlgernon Blackwood Przekład Robert Lipski C&T, Toruń 2006 cena 27,- Komentarze mogą pisać tylko zarejestrowani użytkownicy.
|



























HORROR
Podstawą dla polskiego wydania „Wendigo i inne upiory” jest edycja Best Ghost Stories of Algernon Blackwood z roku 1973. Twórca tego zbioru Everrett F. Bleiler usprawiedliwia się we wstępie do amerykańskiego wydania, że Blackwood napisał zbyt wiele znakomitych opowiadań, by wybór mógł rzeczywiście zaspokajać oczekiwania. Z mojego punktu widzenia nie popełnił błędu i czytelnik zapozna się z rzeczywiście istotnymi dokonaniami autora „Empty House”, szczególnie że do tej pory na język polski przełożono bodaj tylko dwa opowiadania Blackwooda.