Advertisement
Strona główna
10 najlepszych powieści Agathy Christie, Gaja Grzegorzewska
wtorek, 12 listopada 2013

10 najlepszych powieści Agathy Christie

Miało dziś być coś zupełnie innego, ale jednak postanowiłam pozostać w temacie dziesiąteczek kryminalnych. Dziś bardziej kameralnie, klasycznie i sentymentalnie. Chciałam wam przybliżyć dziesięć moich ulubionych powieści Christie. Pominę tu „Noc i ciemność”, bo o niej pisałam w poprzednim rankingu. Pominę również „Morderstwo w Orient Expressie”, „Zabójstwo Rogera Acroyda” oraz „I nie było już nikogo”, bo te lektury zna każde dziecko! I znowu proszę nie sugerować się kolejnością, gdyż nie jest ona wartościująca. Kryminały uszeregowałam od najstarszego do najnowszego.

Image„Mężczyzna w brązowym garniturze” (1924)

Powieść należy do bardziej sensacyjnych niż kryminalnych dzieł Christie. Autorka twierdziła, że pisze się je o wiele łatwiej i przyjemniej. Da się tę uciechę z pisania odczuć w „Mężczyźnie...” – to bardzo wesoła książka, bardzo przygodowa, z dobrą woltą na koniec, a do tego posiadająca dwóch interesujących narratorów. Jej akcja, niewinnie zaczynająca się w Londynie, szybko przenosi się na pokład eleganckiego statku turystycznego, a potem do południowej Afryki.

„Morderstwo na plebanii” (1930)

Również bardzo wesoła książka. I bardzo ważna w dorobku Christie, ponieważ to właśnie w niej po raz pierwszy pojawia się Panna Marple, aby zaprezentować swoje detektywistyczne talenty. Christie obnaża przy okazji moralną zgniliznę kryjącą się za cukierkowym obliczem uroczej angielskiej wioski.

„Morderstwo w Mezopotamii” (1936)
Uwielbiam tę książkę z kilku powodów. Po pierwsze: akcja rozgrywa się na wykopaliskach, a temat ten zawsze mnie fascynował. Po drugie: wszystko dzieje się w zamkniętym kręgu ekipy archeologicznej, zamieszkującej wielki, dobrze strzeżony dom pośrodku pustyni, będący równocześnie ich miejscem pracy. Ci ludzie przez kilka miesięcy żyją w nim jak jedna wielka nienawidząca się rodzina. Po trzecie: mamy tu znakomitą wręcz tajemnicę z przeszłości!

„Śmierć na Nilu” (1937)

I znowu strasznie lubię tę książkę za kilka moich ukochanych kryminalnych samograjów: jest tu egzotyczny rejs po Nilu, ludzie przez wiele dni skazani na towarzystwo przypadkowych (chociaż nie do końca) współtowarzyszy podróży i bardzo misternie i sprytnie utkana intryga.

„Zło, które żyje pod słońcem” (1941)

Agatha Christie po raz kolejny stosuje tu swój ulubiony zabieg, czyli odcina bohaterów od świata zewnętrznego. Tym razem w pięknym kurorcie na półwyspie, który przy odpowiednich warunkach pogodowych zmienia się w wyspę. I znowu autorka zręcznie mydli nam oczy i raczy nas intrygą praktycznie nie do odgadnięcia, chociaż naturalnie bardzo logiczną, gdy już czytelnik się dowie, o co w tym wszystkim chodziło.

„Zakończeniem jest śmierć” (1945)

Tę książkę każdy miłośnik kryminałów, a zwłaszcza kryminałów retro, powinien przeczytać. Jest to bowiem pierwszy tego rodzaju eksperyment w obrębie gatunku. Christie umieszcza akcję w starożytnym Egipcie.

„Spotkanie w Bagdadzie” (1951)
O tej powieści też pisałam już nieraz, w różnych kontekstach. „Spotkanie w Bagdadzie” również należy do tych lżejszych, przygodowo-sensacyjno- szpiegowskich pozycji w dorobku pisarki. Mnie w niej na dodatek, poza egzotycznym klimatem i smaczkami w rodzaju pasażerów raczących się papieroskami na pokładzie samolotu, ujmuje ponownie wątek archeologiczny.

„Karaibska tajemnica” (1964)
Panna Marple na wakacjach na Barbados! Nie są to jednak wakacje dające wytchnienie od zbrodni. Jane Marple znowu daje popis w swoim najlepszym stylu, a Christie ponownie zadziwia kunsztownie zaplątaną intrygą. A do tego ten południowy klimat, urlop, lato, ocean, miejscowy koloryt, ksenofobiczni angielscy turyści na wakacjach i naturalnie mroczna tajemnica z przeszłości. Wszystko to jest bardzo, bardzo dobre!

„Dom nad kanałem” (1968)
Ta książka ma ogromny urok. Fabuła jest nostalgiczna, oniryczna, senna. Amatorskie śledztwo dosyć już wiekowej Tuppence, które ta rozpoczyna w domu starców, pod wpływem impulsu, prowadzi ją w głąb niesamowitej tajemnicy – mrocznej, ponurej i sięgającej daleko wstecz.

„Uśpione morderstwo” (1976)
Ostatnia powieść angielskiej pisarki, wydana po jej śmierci. Christie, pisząc ją, była już grubo po osiemdziesiątce, lecz jej matematyczny umysł nadal pracował jak brzytwa. Stworzyła tu jedną ze swoich najlepszych intryg, do której kluczem jest ponura i krwawa sztuka Johna Webstera „Księżna D’amalfi”.
 
 
Gaja Grzegorzewska