Trzynasty dzień tygodnia, Ryszard Ćwirlej

Autor: Tomasz Daniel Dobek
Data publikacji: 31 grudnia 2007

Trzynasty dzień tygodnia

Autor: Ryszard Ćwirlej
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 328

Ryszard Ćwirlej jest być może w tym momencie jednym z najważniejszych pisarzy kryminalnych w Polsce: 2007 rok wydał kilka pozycji z Poznaniem w tle (Pasewicz , Rawinis , Wojtyś ), Ćwirlej wbił się tu zaś podwójnie, kilka miesięcy po debiucie (Upiory spacerują nad Wartą ) atakując sequelem tego pastiszu milicyjnych powieści: Trzynasty dzień tygodnia jest powieścią brawurową, poważniejszą, fabularnie sprawniejszą – jeszcze lepszą.

Tym razem cofamy się do początków współpracy poznańskich śledczych (Upiory… zakotwiczono w trakcie trwania stanu wojennego): Freda Marcinkowskiego i Mirosława Brodziaka, tutaj świeżo upieczonego adepta milicyjnej szkoły w Szczytnie. I mamy pamiętną noc z soboty na niedzielę, z 12 na 13 grudnia 1981: Ćwirlej w kilku migawkach wykłada kolejne procedury decyzyjne – milicyjne i esbeckie (a ten kontrast będzie tu bardzo mocny), niczym przewracane kostki domina odmierzające początek stanu wojennego – paraliż łącznościowy, mobilizacja wojskowa i milicyjna, pierwsze pomruki silników T-72… A wśród tego dwie ponure sprawy kryminalne – dwa trupy mężczyzn powiązanych z Solidarnościaą z czego pierwszy nieudolnie zainscenizowany na samobójstwo… A co niepokojące, przy obu miejscach zbrodni świadkowie widzieli wcześniej milicyjny radiowóz z mundurowym i cywilem…

Świetnie, że tym razem u Ćwirleja „barejady” mniej, bo choć na humor miejsca tu nie brak, rzecz jest zdecydowanie bardziej serio. Kolejne aresztowania działaczy opozycyjnych, przestrach maluczkich i niepewność, czy na ulicach „ruskie czy nasze”, dezorganizacja także w szeregach porządkowych, wreszcie zwyczajne, szczerze oddane rozterki ludzi pod mundurami, którzy robią swoje wedle rozkazu, choć tak naprawdę wiedzą, że stają przeciwko swoim, Poznaniakom (znów delikatna apoteoza miasta) – wszystko to Ćwirlej podaje nam z werwą, w kolejnych, krótkich scenkach, które bardzo dobrze powiązał i poprzeplatał; postaci na kartach coraz to nowe, od epizodycznych po te, które z czasem wysuną się na proscenium, a nad każdą Ćwirlej panuje i nie pozostawia bez wagi dla fabuły. Zresztą tę mnogość protagonistów – która przy pospiesznej lekturze może nieco dezorientować – wykorzystano misternie do budowania kolejnych, dość licznych twistów: fakt, że nasi milicjanci na każdym etapie śledztwa są do tyłu o włos, jest paralelny z kolejnymi, fabularnymi qui pro quo, które wreszcie kołem doprowadzą nas do finału… Piszę „kołem”, gdyż – co u Ćwirleja chwalę, jako znak wierności gatunkowi – bystry, i obeznany z kryminałami czytelnik rozwiązania może dojść już na…

Mniejsza. Dodam – rozwiązania kryminalnej zagadki, nie stanu wojennego; Ćwirlej buduje na wycinku tegoż, na pierwszych godzinach czy dniach. I choć historyzm bierze w reporterskich migawkach, nie politykuje, a zaznacza jedynie rozziew między porządkiem politycznym, a codziennym: czołgi czołgami, sztandary sztandarami, zamordyzm zamordyzmem, a kryminalna robota i tak jest brudna po staremu; ale i przez to uczciwsza – jest trup, trzeba znaleźć sprawcę. Bez względu na ustrój.

A przynajmniej naszym idealistom się tak wydaje, bo w opozycyjnej grze między kryminalnymi a SB wszystkie chwyty będą dozwolone. Choć porozumienie ponad podziałami przemyci autor postacią Teofila Olkiewicza, chorążego SB, alkoholika, sybarytę i rzetelnego śledczego, który z przyjemnością odda się pod skrzydła kryminalnej: właśnie przez ową „brudną uczciwość”: lepiej mieć do czynienia z prawdziwymi bandziorami, niż ambiwalentną, „wywrotową” działalnością studenterii…

Ćwirlej nie boi się przejmującej dosłowności (scena tortur za pomocą  milicyjnej pałki z metalowym kapturkiem…), ale i wciąż upuszcza powietrza z zimnego, niczym aura wokół, balonu stanu wojennego, przez nie nachalny, a brzmiący naturalnie proletariacki humor i slang: za oknem co rusz szkieły, po zaułach szantrapy, bejmy są, ale kartek brak, to nic tylko zapolić ćmika, wyjąć gorzołę i czekać na zbawienną tytę… Byle przetrwać kolejny dzień tygodnia…

A ten Trzynasty… Ćwirleja – to proza znakomita. Polecam jak najbardziej.
 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Trzynasty dzień tygodnia" Ryszard Ćwirlej

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Już nikogo nie słychać, Ryszard Ćwirlej

Ryszard Ćwirlej powraca z kryminałem retro. „Już nikogo nie słychać” to trzecia część cyklu z komisarzem Antonim Fischerem. Akcja powieści toczy się w ...

26 stycznia 2018

NOWOŚĆ

Milczenie jest srebrem, Ryszard Ćwirlej

Teofil Olkiewicz powrócił! W powieści „Milczenie jest srebrem” Ryszarda Ćwirleja, laureata Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru, poznańscy milicjanci jadą do Gniezna, ...

27 czerwca 2017

NOWOŚĆ

Tylko umarli wiedzą, Ryszard Ćwirlej

„Tylko umarli wiedzą” Ryszarda Ćwirleja to druga - po „Tam ci będzie lepiej” - część serii o przygodach Antoniego Fischera, poznańskiego policjanta działającego w ...

11 stycznia 2017

NOWOŚĆ

Śliski interes, Ryszard Ćwirlej

Milicjanci z Poznania powrócili! "Śliski interes" to już siódmy tom cyklu Ryszarda Ćwirleja, którego akcja rozgrywa się w Poznaniu w latach osiemdziesiątych. Powieść ...

23 września 2016

RECENZJA

Tam ci będzie lepiej, Ryszard Ćwirlej

Miłośnicy poprzednich książek Ćwirleja i kryminałów retro z pewnością nie będą zawiedzeni lekturą „Tam ci będzie lepiej”. A i ci, którzy dopiero mają ochotę ...

21 grudnia 2015

NOWOŚĆ

Tam ci będzie lepiej, Ryszard Ćwirlej

"Tam ci będzie lepiej" to początek nowej serii Ryszarda Ćwirleja, autora znanego dotychczas z powieści neomilicyjnych, która odsłoni zupełnie inne, mroczniejsze oblicze ...

21 października 2015

NOWOŚĆ

Jedyne wyjście, Ryszard Ćwirlej

W środę ukazała się nowa powieść Ryszarda Ćwirleja. Tym razem jednak autor nie przenosi nas w czasy PRL-u - zostajemy we współczesności, kiedy to ginie pewna kobieta, a ...

12 czerwca 2015

RECENZJA

Błyskawiczna wypłata, Ryszard Ćwirlej

Dzielni obrońcy społeczeństwa z powieści Kłodzińskiej czy Teoplitza to u Ćwirleja banda moczymord. Skądinąd w większości bardzo sympatycznych, ale też dbających ...

18 maja 2015

NOWOŚĆ

Błyskawiczna wypłata, Ryszard Ćwirlej

"Błyskawiczna wypłata" to szósta powieść kryminalna Ryszarda Ćwirleja. To także szósta część cyklu, którego bohaterami są poznańscy milicjanci - tym razem będą ...

17 listopada 2014

NOWOŚĆ

Śmiertelnie poważna sprawa, Ryszard Ćwirlej

"Śmiertelnie poważna sprawa" to piąta powieść Ryszarda Ćwirleja. To kontynuacja przygód bohaterów, których czytelnicy mieli już okazję poznać we wcześniejszych ...

26 marca 2013

RECENZJA

Ręczna robota, Ryszard Ćwirlej

Akcja "Ręcznej roboty" jest osadzona w PRL-u. PRL nie jest jednak ani głównym bohaterem, ani komercyjnym dodatkiem do fabuły. Jest jej integralną częścią. Ćwirlej ...

20 lipca 2010

NOWOŚĆ

Trzynasty dzień tygodnia, Ryszard Ćwirlej

Kryminalny PRL powraca!

23 listopada 2007

RECENZJA

Upiory spacerują nad Wartą, Ryszard Ćwirlej

Bardzo trafnie opisano tu miasto, jako jedną, wielką symbiozę wszystkich warstw społecznych, współpracujących ze sobą od kontrabandy po wymianę informacji. Prostytutki, ...

08 listopada 2007