Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Niebezpieczna gra, Joanna Opiat-Bojarska: recenzja
Niebezpieczna gra, Joanna Opiat-Bojarska: recenzja
poniedziałek, 21 listopada 2016

Mężczyzna z amnezją, kobieta z przeszłością

Joanna Opiat-Bojarska ma na swoim koncie kilka powieści – obyczajowych, kryminalnych i THRILLERów. Najnowsza z nich, „Niebezpieczna gra”, to druga część cyklu, którego główną bohaterką jest poznańska pani psycholog Aleksandra Wilk. Akcja powieści nie toczy się jednak w stolicy Wielkopolski, a w Łodzi. Czy zmiana miejsca (o której, jak dowiadujemy się z podziękowań, zdecydowali czytelnicy) wyszła tej powieści na dobre? Trudno powiedzieć. Z jednej strony autorka pokazuje nie tylko Piotrkowską, ale „brudną Łódź”, tworząc obraz ponurego miasta, z drugiej – pojawiają się w tej książce wtręty niczym z przewodników (a przecież kiedy będę chciała poznać historię jakiejś kamienicy, to sięgnę po przewodnik właśnie, nie po kryminał).

ImageA dlaczego Łódź? Aleksandra Wilk wybiera się do tego miasta, bo poprosił ją o to znajomy, miejscowy lekarz, specjalista od amnezji. Trafił mu się pacjent po wypadku, który niczego nie pamięta, powtarza za to nazwisko Aleksandry. Czy to przypadek? Tajemniczy NN i jego związek z Aleksandrą nie jest, oczywiście, jedynym wątkiem tej powieści. Poznajemy również Urszulę, łódzką policjantkę, która do dziś próbuje rozwiązać sprawę zabójstwa z 1995 roku. Zginęła wówczas nieco już zapomniana aktorka-staruszka.  Rzecz jasna, obie sprawy dosyć szybko się połączą. Ale to nie wszystko: wątek kryminalny zostaje uzupełniony komplikacjami w życiu osobistym i uczuciowym głównej bohaterki. Aleksandra musi bowiem zmierzyć się nie tylko z teraźniejszością (a ta nie rysuje się kolorowo; jej szwagierka wciąż walczy o odebranie jej dzieci, a obecny partner jest nieco zbyt zaborczy), ale i z własną burzliwą przeszłością. I tu muszę pochwalić autorkę: proporcje między partiami kryminalnymi i obyczajowymi są idealnie wyważone. Joanna Opiat-Bojarska pisze o Aleksandrze na tyle dużo, by czytelnik coś wobec niej poczuł, ale nie przykrywa przy tym właściwego tematu: sprawy kryminalnej.  Inna sprawa, że to, co czytelnik odczuje wobec bohaterki, to niekoniecznie sympatia. Mnie akurat Aleksandra Wilk nie przypadła do gustu. Zbyt się miota. Z jednej strony chce w pełni poświęcić się pracy, z drugiej za bardzo się boi; raz jest wycofana, innym razem agresywna – nie wytrzymałabym z człowiekiem, który prezentuje taką huśtawkę emocji, więc i w książce trudno mi było ją znieść. Ale część czytelników tę bohaterkę na pewno polubi, a już na pewno będzie jej współczuć (z różnych przyczyn, których nie będę tu zdradzać, by nikomu nie psuć przyjemności z lektury). Poza tym, co często powtarzam: nawet niechęć wobec głównego bohatera jest lepsza od obojętności.

W recenzji jednej z poprzednich powieści autorki, „Bestseller”, chwaliłam umiejętne poprowadzenie narracji. Niestety, w „Niebezpiecznej grze” już nie jest tak dobrze. Autorka częste zmienia tutaj perspektywy, pokazując wydarzenia oczami różnych postaci. To oczywiście urozmaica lekturę. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć, dlaczego wydarzenia pokazywane z perspektywy Aleksandry raz przyjmują postać narracji pierwszoosobowej, innym razem trzecioosobowej. Nie do końca też przekonuje mnie styl autorki; uważam, że momentami jest przesadnie „rozbuchany” (nie mogłam się nie uśmiechnąć, kiedy przeczytałam, że bohaterka w końcu rozprostowała swoje skrępowane ego). Na szczęście wszelkie niedociągnięcia ratuje fabuła. Bowiem opowiedziana w „Niebezpiecznej grze” historia wciąga, i to na tyle, że w pewnym momencie przestaje się zwracać uwagę na językowe usterki.

Moje dotychczasowe lekturowe spotkania z Joanną Opiat-Bojarską mówią mi, że to autorka, która ma świetne pomysły, ale nie zawsze potrafi je równie świetnie realizować. Czasami wrzuca zbyt dużo wątków do jednej powieści (vide „Koneser”), innym razem nie potrafi zbudować przekonujących postaci („Bestseller”) czy, jak tutaj, nie do końca radzi sobie ze stylem. Ale wszystkie jej książki łączy jedno: wciągająca historia, dzięki której przestaje się zwracać uwagę na niedociągnięcia. Nie inaczej jest w „Niebezpiecznej grze”.

Ewa Dąbrowska

Niebezpieczna gra
Joanna Opiat-Bojarska
Wydawnictwo Czwarta Strona
Poznań 2016

Recenzje innych powieści Joanny Opiat-Bojarskiej: "Słodkich snów, Anno", "Zaufaj mi, Anno", "Bestseller", "Koneser"