Advertisement
Strona główna arrow Recenzje i wywiady arrow Okiem bibliotekarza: Milczenie nocy, Ragnar Jonasson
Okiem bibliotekarza: Milczenie nocy, Ragnar Jonasson
wtorek, 14 marca 2017

W szponach przemocy

Islandzki prawnik i pisarz Ragnar Jónasson uczył się literackiego rzemiosła, tłumacząc prozę Agathy Christie. W „Milczeniu nocy”, drugiej części cyklu „Mroczna wyspa lodu”, widać wyraźny wpływ królowej kryminału. Agatha Christie lubiła małe miasteczka i małomiasteczkowe społeczności, a Ragnar Jónasson wprowadza czytelnika do takiej właśnie mieścinki, gdzie wszyscy się znają, zaś każda sprawa odbiegająca od zwyczajności od razu staje się niezwyczajna. Główny bohater powieści, policjant Ari Thór, staje przed poważnym wyzwaniem: jego nowy przełożony, inspektor Herjólfur, zostaje postrzelony podczas patrolu. Ciężko ranny policjant walczy w szpitalu o życie, a jego podwładny rozpoczyna śledztwo, które z biegiem czasu przyniesie ciekawe rezultaty.

ImageJak to w małej społeczności bywa, rozmaite grzeszki są zamiatane pod dywan niepamięci, bądź to pod wpływem znajomości, bądź zwyczajnego szantażu. Herjólfur pojawił się w Siglufjördur przed dwoma laty, w związku z konkursem na inspektora policji. Stanowisko to wakowało przenosinach ówczesnego szefa policji do Reykjaviku. To, że ofiara mieszka w miasteczku od niedawna, znacznie utrudnia śledztwo. Jak na złość pojawiają się też jakieś niewyjaśnione sprawy z przeszłości. Wkrótce do Siglufjördur przyjeżdża z Reykjaviku były szef Thóra, aby wraz z nim poprowadzić śledztwo. Na jaw wychodzą różne tajemnice mieszkańców miasteczka. Najpierw okazuje się, że strzelba, której użyto w zamachu na policjanta, należy do miejscowego nauczyciela. Rodzina rannego ukrywa jakieś tajemnice z przeszłości, burmistrz i jego zastępczyni zachowują się podejrzanie. A w międzyczasie wypływa sprawa bliźniaków sprzed prawie czterdziestu lat…

Co ciekawe, w tej powieści nie ma całkowicie pozytywnych bohaterów, nawet stróże prawa mają to i owo pod paznokciami. Miejscowi uważają, że budowa tunelu, który znacznie ułatwił dojazd do miasteczka, źle wpływa na życie zasiedziałych od pokoleń mieszkańców. Malutka, zagubiona w górach mieścina, do której dawniej nie można było dojechać zimą, mieścina, gdzie noc polarna usypia na długie tygodnie spory i ludzi, staje się coraz bliższa cywilizacji. A toczące się śledztwo obserwują wszyscy mieszkańcy. Ujawniane z biegiem czasu tajemnice nie zawsze mają związek ze sprawą, a te, które mają, Ari Thor nie zawsze chce wykorzystać. Przez całą powieść przewijają się też kartki z pamiętnika pewnego pacjenta. Jakie znaczenie mają zawarte w nich informacje, czytelnik dowie się z czasem.

Autor stworzył w powieści znakomitą atmosferę napięcia i grozy, świetnie też posłużył się SUSPENSem, co stanowi chyba największą zaletę dla każdego czytelnika kryminałów. Jónasson przedstawił swoich bohaterów ze wszystkimi słabościami, problemami dnia codziennego, kazał im się zastanawiać nad niekonwencjonalnymi rozwiązaniami, równocześnie delikatnie sugerując, że prosta droga do celu jest najsłuszniejsza. Jest gdzieś w islandzkich fiordach prześliczne, urokliwe miasteczko, niegdyś osada rybacka (łowiono tutaj śledzie), jednak kiedy czytamy książkę Ragnara Jónassona, przed oczami mamy ponure krajobrazy, spowite nocą polarną, przepojone przemocą i ciemną stroną ludzkiej egzystencji.

Grażyna B. Groyecka


Milczenie nocy
Ragnar Jónasson
Przekład: Sławomir Kędzierski
Wydawnictwo Amber
Warszawa 2016