Furia, Michał Larek

Autor: Dominika Matuła
Data publikacji: 25 sierpnia 2017

Furia

Autor: Michał Larek
Wydawnictwo: Czwarta Strona

„Kiedy ponosi cię furia, wszystko może się zdarzyć”

Okolice Poznania. Jesień 1992 roku. Transformacja polskich organów ścigania w postpeerelowskiej rzeczywistości. Harry – Clint Eastwood poznańskiej policji. Katja – młoda posterunkowa z zadatkami na bardzo dobrą śledczą. Gwałciciel – brutalny morderca kobiet. Plus muzyczno-filmowy podkład pod opisywane zdarzenia, dzięki któremu, niczym wehikułem czasu, przenosimy się do ostatniej dekady XX wieku.

Oto opisany pokrótce zarys najnowszej powieści Michała Larka, mrocznej i inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami. Autor przyzwyczaił mnie już do pozostającej na długo w pamięci fabuły, w której tempo akcji, detale kryminalnych spraw, realizm opisywanych zdarzeń oraz niekiedy bezpardonowy język składają się na wartką opowieść, będącej dla fanów kryminałów lekturą niemal obowiązkową. Ponadto można w pisarstwie Larka dostrzec gruntowne przygotowanie merytoryczne, opierające się na aktach wielu spraw, wyciągniętych przez autora z mroków archiwów, oraz na rozmowach z uczestnikami minionych zdarzeń, owianych mgłą wcześniejszego ustroju.

Wprawne manewrowanie stylem reporterskim – czy nawet bardziej stylem protokołów z przesłuchań świadków – oraz popularnym językiem to znak rozpoznawczy twórcy „Martwych ciał”, „Mężczyzny w białych butach”, a teraz „Furii”. Książka ta otwiera serię zatytułowaną „Dekada”, rozbudzając ochotę na kolejne mocne wejścia w wykonaniu Larka, który za osnowę swoich historii obrał sobie niepowtarzalne lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku.

Trudno w takiej sytuacji nie czekać na kontynuację „Furii”, której zapowiedź kusząco wyziera ze skrzydełka okładki. Z dwóch powodów. Po pierwsze, między opisami policyjnych działań Larek snuje rozważania nad tym, co tak naprawdę stanowi motywator ludzkiego działania. Dochodzi on do przyprawiających o dreszcze wniosków: zarówno pracownikami wydziałów dochodzeniowo-śledczych, jak i ściganymi przez nich mordercami kieruje to samo. Jedni i drudzy stanowią dwie strony tego samego medalu, spajanego przez furię – pierwotny, niepohamowany instynkt, doprowadzający tych pierwszych do ujęcia najbardziej niebezpiecznych sprawców zbrodni, a tych drugich do kolejnych ofiar.

A po drugie, wychwalany pod niebiosa za swoją skuteczność Harry (co ciekawe, jego pełnych personaliów nie poznajemy w ogóle), ekspert w policyjnej (wcześniej milicyjnej) robocie, postrach poznańskiego, o ile nie wielkopolskiego półświatka, znika nam – czytelnikom – z pola widzenia niemalże jak kamfora. Zapada się pod ziemię. Ale kto zabroni mu takiego nagłego wycofania się w cień, skoro komenda zawdzięcza mu tak wiele? Niechże sobie biedaczysko odpocznie, skoro taką ma potrzebę. Nic to, że w okolicy grasuje niczym nieskrępowany zabójca, zostawiając mnóstwo śladów, za pomocą których, jak po sznurku, dociera do niego młoda adeptka policyjnego fachu. Znamienne, że okrutny zabójca kobiet ścigany jest przez kobietę – to nadaje akcji dodatkowego smaczku. Ten girl power w kryminalnym wydaniu bardzo przypadł mi do gustu.

I na zakończenie kwestia… zakończenia. Pozostawia ono czytelnika w nie lada zawieszeniu, sprawiając, że chciałoby się niezwłocznie sięgnąć po tom drugi. Tajemnicze zniknięcie jednego z bohaterów to dopiero początek nowego ciągu zdarzeń. Czy dasz się ponieść „Furii”?

 

Udostępnij

Sprawdź, gdzie kupić "Furia" Michał Larek

PRZECZYTAJ TAKŻE

NOWOŚĆ

Furia, Michał Larek

„Furia” to pierwszy tom serii „Dekada” autorstwa Michała Larka. Dekada to bezlitosny świat, w którym z dnia na dzień umarł dawny porządek i ...

08 sierpnia 2017